BAIC Beijing 5: Najnowsze Cechy, Ceny i Opinie 2023

Czy świat naprawdę potrzebuje kolejnego SUV-a? A czy świat naprawdę potrzebuje kolejnego odcinka telenoweli albo nowego smaku jogurtu z granatem i papają? Oczywiście, że tak! I właśnie takiego stylowego (i nieco egzotycznego) powiewu świeżości dostarcza nam BAIC Beijing 5 – najnowsza propozycja z Chin, która zaczyna mieszać w segmencie miejskich SUV-ów. Bo choć nazwa brzmi trochę jak hasło do Wi-Fi sąsiada, to auto samo w sobie zdecydowanie nie jest jednorazowym zachwytem. Poznajcie, co potrafi, ile kosztuje i co o nim sądzą ci, którzy już zaryzykowali romans z motoryzacją made in China.

Wygląd, który nie prosi o zgodę – on po prostu wjeżdża

Przy pierwszym spojrzeniu na BAIC Beijing 5 można mieć tylko jedną myśl: „To auto musi być z przyszłości!” Z przodu wita nas pokaźny grill z chromowanymi akcentami (bo wiadomo – chińska stylistyka lubi błysk), a spojrzenie reflektorów LED mówi jedno: „Wiem, że na mnie patrzysz”. Linia boczna przypomina trochę europejskie nuty designu, ale nie ma mowy o kopiowaniu – raczej o sprytnej inspiracji połączonej z odwagą. Tył również nie pozostawia złudzeń: te światła nie będą nikomu obce w nocnym korku. SUV średniej wielkości, ale o dużych ambicjach.

Wnętrze jak kapsuła komfortu

Przesiadka do środka BAIC Beijing 5 to jak wizyta w salonie nowinek technologicznych. Materiały? Miękkie, przyjemne w dotyku, wykończone z dbałością, jakby ktoś naprawdę chciał się przyłożyć. Na szczęście nie musisz płacić fortuny, by poczuć się jak w pojeździe premium. Ekran dotykowy? Owszem, i to taki, którego nikt się nie wstydzi. Wirtualny kokpit – czysty, czytelny, estetyczny. A jeśli lubisz technologiczne bajery, to czeka na ciebie adaptacyjny tempomat, rozpoznawanie znaków drogowych, kamera 360° i kilka innych funkcji, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla marek zaczynających się na B i kończących na -MW.

Co pod maską? Czyli moc, która nie wstydzi się przyspieszać

Nie samym wyglądem żyje SUV. Pod maską BAIC Beijing 5 drzemie silnik 1.5 turbo o mocy 177 KM – może nie jest to bestia torowa, ale w ruchu miejskim i na trasie z Warszawy do Gdańska radzi sobie z godnością. Sprint do setki zajmuje nieco ponad 8 sekund, co sprawia, że nie będziesz ostatni spod świateł, ale też nie staniesz się bohaterem programu Uwaga, pirat!. Zużycie paliwa? Producent mówi o 7,5 l/100 km, a w realnych warunkach komputer pokładowy pokazuje coś między 8 a 9, co, przy takiej gabarytach i automacie, wcale nie jest powodem do wstydu.

Cena, która nie robi dziury w budżecie

A teraz najważniejsze pytanie: ile trzeba zapłacić za to chińskie cudo na kółkach? Ceny BAIC Beijing 5 w Polsce zaczynają się od około 139 900 zł, co przy tak bogatym wyposażeniu przyprawia o mały zawał… ale ten pozytywny! W standardzie dostajemy m.in. skórzaną tapicerkę, 18-calowe felgi, wspomniane wcześniej technologie oraz klimatyzację dwustrefową. Nie ma tutaj mowy o wersji „gołej jak stół w Wigilię u kawalera” – nawet podstawowa konfiguracja wygląda przyzwoicie. Możesz płacić więcej za bardziej znane logo, ale czy musisz?

Głosy z rynku – co mówią właściciele i recenzenci?

Opinie o [BAIC Beijing 5](meskimokiem.pl/baic-beijing-5-silniki-spalanie-wyposazenie-i-cena/) są zaskakująco pozytywne. Właściciele chwalą go za stosunek jakości do ceny, niezłe osiągi i bogate wyposażenie, a recenzenci zauważają, że chińska motoryzacja zaczyna naprawdę deptać po piętach europejskim gigantom. Rzecz jasna, pojawiają się obawy: jak z serwisem? Jak z dostępnością części za pięć lat? Ale ci, którzy zaryzykowali, póki co nie żałują. Jednym z argumentów przemawiających za tym wyborem jest oficjalna gwarancja producenta, sięgająca nawet 7 lat – to jak powiedzenie „ufaj mi” z szerokim uśmiechem.

Podsumowując – BAIC Beijing 5 to jak egzotyczne danie, którego nie znasz, ale zaskakuje cię już po pierwszym kęsie. Może nie ma jeszcze prestiżu Volkswagena czy Toyoty, ale bije je na głowę świeżością, wyposażeniem i… stosunkiem ceny do jakości. Jeśli jesteś typem odkrywcy i nie boisz się nowości, to ten model może być twoją motoryzacyjną przygodą roku. A przynajmniej powiewem egzotyki na osiedlowym parkingu. Czyż nie o to właśnie chodzi?

[pdate date=’2026-02-27 08:21:50′]

Czy świat naprawdę potrzebuje kolejnego SUV-a? A czy świat naprawdę potrzebuje kolejnego odcinka telenoweli albo nowego smaku jogurtu z granatem i papają? Oczywiście, że tak! I właśnie takiego stylowego (i nieco egzotycznego) powiewu świeżości dostarcza nam BAIC Beijing 5 – najnowsza propozycja z Chin, która zaczyna mieszać w segmencie miejskich SUV-ów. Bo choć nazwa brzmi…